NOWA, NAJWIĘKSZA DYSKOTEKA W TWOJEJ OKOLICY! WSTĘP TYLKO DLA SINGLI!!!
No proszę, jak tylko przeczytałem nagłówek, pomyślałem … coś dla mnie! Chyba najwyższy czas dać sobie szansę na poznanie jakiejś fajnej kobiety. Moje wewnętrzne pragnienie targane wspomnieniami z liceum, kiedy to ostatni raz byłem tak naprawdę w związku z dziewczyną, uzmysłowiło mi jak pozwoliłem pracy, obowiązkom i pogoni za pieniędzmi zmarnować czas. Tak, zmarnować czas, bo zamiast budować swoje szczęście u boku tej jedynej, ja usilnie budowałem swoją karierę zawodową w firmie, która właśnie miesiąc temu przestała istnieć. Nie zostało mi więc nic, może poza jedną linijką więcej w moim CV. Dzisiaj mam 26 lat i poczułem jak nigdy wcześniej … czas otworzyć serce.

Postanowienie zostało podjęte, pójdę na tą dyskotekę. Niestety, pojawiają się w mojej głowie wątpliwość … przecież ja 7 lat nie byłem nawet na żadnych tańcach, co ja mówię, ja przecież nawet tańczyć nie umiem. Ostatnim tańcem który wykonałem, to był polonez na studniówce! Jakie zatem mam szansę zrobić dobre wrażenie na potencjalnej partnerce? Chyba marne. Jednak zagłębiłem się w lekturze, żeby dowiedzieć się, gdzie ta dyskoteka jest. Zawsze przecież można zrobić rozpoznanie. Ostatecznie jak nie poczuję klimatu, to zawsze mogę poszukać miłości na portalach randkowych … tylko kumple mi mówili że to trochę obciach.

Czytam, czytam i oczom nie wierzę. Ta dyskoteka, to właśnie portal randkowy. Doskonały pomysł, nie tylko odpada mi problem kroków tanecznych, to jeszcze jak znajomi się kiedyś zapytają gdzie poznałem swoją dziewczynę, bez oszustwa powiem że na dyskotece!

Pomysł z portalem www.dyskoteka.co wydaje mi się tak doskonały, że zaczynam mieć wątpliwości czy czegoś nie przeoczyłem. Postanowiłem zasięgnąć opinii siostry co o tym myśli. Siostra jest nauczycielką akademicką i co jak co, ale z jej zdaniem naprawdę się liczę.

- Andrzeju - Powiedziała Ola, gdy jej powiedziałem o swoim odkryciu - Na takich portalach nie ma szans na pozostanie anonimowy. Jeżeli nie dodasz zdjęcia, to żadna dziewczyna do Ciebie nie odpisze … przynajmniej ja bym nie odpisała. Zatem zapomnij, że twoi kumple nie będą wiedzieli gdzie poznałeś laskę.
Niezupełnie – Odparłem - Na tym portalu obowiązkowo muszę umieścić fotkę, ale w profilu jest ona modyfikowana w taki graficzny wizerunek. Wiesz, widać rysy twarzy, ale nie da się z takiego obrazka rozpoznać osoby. Każdy kto wchodzi na mój profil widzi oczywiście mój opis i tylko graficzne przedstawienie twarzy. Jedynie ja, na wyraźne zaproszenie drugiej osoby, mogę zezwolić na pokazanie moich oryginalnych fotografii.
- Rewelacja! – wykrzyczała Ola – wiesz co, to nawet ja chętnie spróbuję tam zaistnieć. Będę mieć komfort że mnie nikt znajomy nie ogląda, oraz pewność, że nie umawiam się z jakimś swoim studentem, … , bo ja chyba fotki zapraszających widzę?
- Tak, widzisz ich zdjęcia bez przeróbek, to naprawdę dobrze przemyślane. Powiem Ci jeszcze, że na WWW.dyskoteka.co nie ma wiecznych randkowiczów czy blogerów, bo aktywacja konta jest tylko miesięczna i nie ulega przedłużeniu. Po tym okresie musisz od nowa zakładać profil z nowym nickiem, więc ta strona w internecie służy tylko do nawiązania kontaktu celem umówienia się na spotkanie w realu, a nie wielomiesięcznego bezproduktywnego pisania z innymi osobami!
- Mam jednak jeden problem – Wyszeptała Ola – Żeby założyć profil, to chyba muszę podać ile mam lat, a to jest dla mnie nie do przyjęcia.
- Nic się nie martw – Zaśmiałem się – Tutaj podajesz tylko przedział wiekowy, żeby ułatwić wyszukiwanie, ale to ile masz lat, pozostanie Twoją słodką tajemnicą.
- Andrzej, podaj adres tej strony !!!
f